Odchudzanie Anety Zając

Odchudzanie Anety Zając rozpoczeło się jeszcze w tamtym roku. Już w okresie letnim aktorka postanowiła się odchudzać. Dzisiaj jest jeszcze szczuplejsza, dzięki udziałowi w Tańcu z Gwiazdami. Jak sama przyznała wcześniej nie mogła się odchudzać, bo była pochłonięta pracą i obowiązkami domowymi. Przypomnę tylko że rozstała się z ojcem swoich dzieci. Co z pewnością nie było łatwym momentem w jej życiu.

Jednak aktorka wzięła się w garść i postanowiła schudnąć. Na czym polega odchudzanie Anety Zając ? Aktorka stara się zdrowo odżywiać. Jednak nie odmawia sobie małych przyjemności. Jaka sama przyznaje jeszcze dwie kostki czekolady nikomu nie zaszkodziły. I słusznie, bo czekolada to nie tylko słodycze. Ale również dostarcza organizmowi magnezu. Nawet w czasie odchudzania można jeść czekoladę. Tylko w małych ilościach. Poza tym aktorka biega późnym wieczorem. Dopiero o 22 znajduję czas na to by trochę pobiegać. Zresztą nie ma co się dziwić jest mamą dwójki bliźniaków. Którymi się opiekuje i do tego gra w serialu „Pierwsza miłość”. Jak wiadomo opieka dzieci czasami jest cięższa niż praca fizyczna.

Jak wygląda odchudzanie Anety Zając ?

Systematycznie biega.

• Nie odmawia sobie drobnych przyjemności.

Dba o swoje zdrowie.

Z pewnością obowiązki domowe sprawiają, że aktorka jest cały czas w ruchu. Więc sportu w życiu aktorki nie brakuje. Z pewnością w utrzymaniu zgrabnej sylwetki pomogły jej treningi do Tańca z Gwiazdami. Wszyscy uczestnicy tego programu zgodnie przyznają. Że treningi są męczące. A sali wychodzi się z zakwasami i zlanym potem.Godzina intensywnego tańczenia spala bardzo dużo kalorii. Możesz o tym przeczytać we wpisie: Kalorie taniec Poza tym taniec pobudza do pracy praktycznie wszystkie mięśnie.

Na blogu znajdziesz różne diety zobacz: Dieta Fitness

Aktorka nie może narzekać na dodatkowe kilogramy. Z wagą nigdy nie miała problemu. W dodatku w liceum uczęszczała na zajęcia z tańca i akrobatyki. Ta ostatnia dziedzina szczególnie odchudza. Akrobatyka ładnie modeluję wszystkie części ciała.

 

 

 

 

 

 

 

 

Facebook